Zapraszamy na wspaniały wernisaż fotografii Krzysztofa Palińskiego i Kamila MyszkowskiegoRozpad Odbicia.

Wernisaż połączony będzie z bogatym programem artystycznym oraz muzyką na żywo.

Krzysztof Paliński, artysta fotografik, członek Związku Polskich Artystów Fotografików, Okręg Śląski. (nr. legitymacji 1186), członek Zarządu ZPAF w latach 2017 – 2020. Nauczyciel, wykładowca, filmowiec niezależny związany z Ruchem Kina Nieprofesjonalnego na Górnym Śląsku. Od dziecka związany z życiem kulturalnym rodzinnego miasta Chorzowa, wychowanek koła rzeźby Młodzieżowego Domu Kultury przy ul. Dąbrowskiego w Chorzowie. Absolwent kierunku Fotografia i Multimedia na Wydziale Grafiki i Sztuki Mediów Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu oraz kierunku Pedagogika na Wydziale Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Zawodowo związany ze szkolnictwem, nauczyciel w Liceum Plastycznym w Gliwicach oraz w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Chorzowie. Instruktor Młodzieżowego Klubu Filmowego „WIATRAK”, przy Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Chorzowie. Autor wystaw: „01:24:00”, „Śladami Śląskiego Kina Amatorskiego”, „Świat nieodkrywany”, „Ja, Jezus z Chorzowa”, „Ubi Sunt” oraz filmów dokumentalnych: „Kilka chwil”, „Tacy byliśmy”. Współtwórca cyklu filmów dokumentalnych poświęconych historii Śląskiego Kina Amatorskiego.

Kamil Myszkowski – Artysta fotografik, twórca instalacji i wideo, kolekcjoner fotografii i starych negatywów, kurator wystaw fotograficznych i historycznych. Jest członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików Okręg Śląski. Uczestniczy także w działaniach jaworznickiej Szkoły Widzenia oraz Grupy 999. Prowadzi warsztaty fotograficzne, współpracując z różnymi instytucjami. Jest autorem wystaw indywidualnych (m.in. „Trzecie oko”, „Krótka opowieść o taśmie filmowej”, „Nie jestem tą samą rzeką”, „Fotosynteza”, „Odwrócona Biblioteka”, „W przeczekaniu”, Projekt „Twarzysze”), a także uczestnikiem wystaw zbiorowych. Jego prace znajdują się w zbiorach Pałacu Schoena – Muzeum w Sosnowcu i kolekcjach prywatnych. www.kamilmyszkowski.wordpress.com

Krzysztof Paliński o wystawie:

„Marność”

„Taki już los ludzkich rodów jak losy nietrwałych liści –

jedne na ziemię wiatr zrzuca liście, a inne wydaje

rozkwitający las, kiedy zbliża się pora wiosenna.

Z rodem człowieczym to samo: jeden rozkwita, a drugi pada.”

Homer, Iliada (Pieśń VI).

Przedstawiam Państwu trzy zestawy fotografii, utrzymanych w nieco odmiennej wobec siebie konwencji, a jednak połączonych wspólnym elementem. Tym elementem jest moja fascynacja tematem przemijania w sztuce. Motyw przemijania przewija się w sztuce bardzo często i od bardzo dawna. Bardzo daleko sięga również semantyka słowa Vanitas, bo aż do księgi Koheleta, będąc jednocześnie myślą przewodnią owej księgi: „Vanitas vanitatum et omnia vanitas – Marność nad marnościami i wszystko marność (Koh 1,2 BT). Vanitas należy do bardzo ważnych motywów religijno- artystycznych w sztuce, bardzo często przedstawiany w postaci martwych natur, np. w malarstwie, uświadamiając odbiorcy kruchość życia, a także krótki czas jaki przyszło nam tu spędzić.

Pierwszy z przedstawionych zestawów „Ja, Jezus z Chorzowa” to próby poszukiwania Chrystusa. Podjąłem poszukiwania w połączeniu brudnego, odrapanego świata, świata pełnego „krzyków”, wulgaryzmów, wyznań ludzi względem innych osób, czy symboli z moim wewnętrznym światem, cierpieniem, żalem, modlitwą, przegraną ze światem zewnętrznym (właśnie tym brudnym odrapanym etc.). W drugim zestawie „Ubi Sunt” nawiązuję do skrótu łacińskiego pytania retorycznego Ubisunt qui ante nos fuerunt? („Gdzie są ci, którzy byli przed nami?”) używany na określenie literackiego motywu przemijania, marności świata i tęsknoty za przeszłością obecnego szczególnie w europejskiej poezji średniowiecznej. W tych fotografiach ukazuję marność życia poprzez znikanie (wychodzenie) postaci (członków najbliższej rodziny) z obrazów. Z kolei zestaw „Świat nieodkrywany” to zapis przestrzeni postindustrialnej Górnego Śląska (głównie miast Świętochłowic i Chorzowa), którego głównym celem jest ukazanie świata takiego, jakim ukazuje się nam każdego dnia. „Świat nieodkrywany” to zapis tego, co widzimy na co dzień, a co niejednokrotnie umyka naszej świadomości.

Kamil Myszkowski o wystawie:

Między labiryntem a lustrem

Prace, które prezentuję podczas wystawy ROZPAD ODBICIA, zamykają się w dwóch obszarach mojego fotograficznego zainteresowania – autoportrecie (który traktuję jak lustro) oraz motywie labiryntu (przejawiającym się również w formie archiwum). Z pozoru wydaje się, że autoportret i labirynt to tematy niemożliwe do połączenia, dostrzegam jednak w tym zestawieniu ukryty sens.

Autoportret pozwala mi dokonywać swoistego fotograficznego badania na samym sobie. Stawiam się w różnych sytuacjach, badam przestrzeń poprzez własną osobę. Autoportret jest dla mnie również sposobem analizowania pewnej przemiany, jaka na co dzień dokonuje się we mnie. Nie chodzi jednak o przemianę zewnętrzną, bo tak naprawdę ma ona najmniejsze znaczenie – tworząc autoportrety skupiam się na swoim wnętrzu, stanie ducha, sposobie myślenia o samym sobie. Autoportrety są dla mnie szczególnym odbiciem, które nie zawsze musi być wierne, ale które daje mi możliwość zamknięcia pewnych spraw.

Motyw labiryntu fascynuje mnie od lat, jednak tak naprawdę dopiero w tym momencie fotograficznej drogi zaczynam go mocniej odkrywać. Z labiryntem zazwyczaj wiąże się jakaś tajemnica. Labirynt wymaga obrania jakiejś ścieżki, drogi dotarcia do celu. Dlatego też labirynt ma w mojej opinii wiele wspólnego z archiwum, w którym badacz może zagubić się w ścieżkach licznych historii. Układ archiwum i gromadzonych w nim treści przywodzi na myśl zawiłe korytarze.

Labirynt ma dla mnie jeszcze jedno znaczenie – przechodzenie przez labirynt jest symbolem odbywania podróży po własnym wnętrzu. Ta budowla ma podróż utrudniać, odsuwać od wyznaczonego celu, spowalniać marsz. Jednak po jej przebyciu sukces można traktować podwójnie – jako sprostanie trudowi labiryntu i jako przejście wewnętrznej ścieżki poznania.